13 mar 2009

Moje nowe nabytki....




Kredens.
Śliczny kredens z 20 l międzywojennego... Mój, dla mnie)))
Jestem w trakcie odnawiania.
To jest element wyjęty z drzwiczek z szybką. Staram się zawsze na czynniki pierwsze rozkładać mebel do czyszczenia, bejcowanie, lakierowania czy malowania. Zapobiega to szlifowaniu w poprzek włókien, zamalowywaniu szczelin itd... Czasem niestety czegoś nie można rozłożyć....


A to element zwieńczenia....
Mam nadzieję, ze za kilka dni będę mogła pokazać pokój z nowymi mebelkami....))



















Fotel .... stara berżera....























Jest juz obdarty ze starej tepicerki. Zabrałam go od tapicera na czas oczyszczenia z lakieru...
Wyszło piękne surowe drewno... Konstrukcja mebla bezgwoździowa, elementy łaczone drewnianymi kołeczkami)) Bardzo transparentnie pobieliłam drewno, wypolerowałam wełną metalową... Dziś oddałam spowrotem tapicerowi. Bedzie obity kremowo beżowym lnem...
Efekt ... za kilka dni))
























Secesyjny kwietnik....
Niestety bardzo zniszczony....
Cudowny))!!! od bardzo dawna o takim marzyłam...
W końcu udało mi się zdobyć....
Kupiłam go kilka dni temu od Pana Zbyszka, Pasjonata Zbieracza... takiego człowieka,
który zajmuje się "zbieraniem po domach" mebli i różnych starych przedmiotow....





16 komentarzy:

  1. cudne te mebelki, i cudne jest to że dajesz im 2 młodość... już się nie mogę doczekać końcowego efektu :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Kibicuję Twoim poczynaniom od jakiegoś miesiąca, wtedy odkryłam Twój blog.Podziwiam niezmiernie i cały czas zastanawiam się,jak rozpoczęła się Twoja pasja-zapewne Mama miała na nią wpływ.A czy mąż podziela Twoje zainteresowania?Pozdrawiam,admiruję Anna Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. pokazuj, pokazuj te śliczności, jak najwięcej, a ja się uczę od Ciebie przywracać urok starym przedmiotom.Ale gdzie tam mi do Ciebie...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ skarby!! Można zzielenieć z zazdrości ;)))
    Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na finał prac renowacyjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Same piękności. Już się nie mogę doczekać zdjęć efektu końcowego, na pewno będzie wspaniale :) Te wszystkie mebelki mają szczęście, że trafiają w Twoje ręce, bo je przywracasz do "życia" i to jeszcze w jakim wydaniu :)
    Madalene

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę tych zdobyczy z duszą i podziwiam Twoje zdolności . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Fallo, przepiekne zdobycze :-)

    Kredens ma brzuchate drzwiczki ? Czy proste?
    Bardzo podobny element nadrzwiczkowy pamietam z lat dziecinnych. Caly komplet mebli: potrojny kredens, pomocnik, stol na 12 osob(po rozlozeniu) i krzesla z wysokimi oparciami z siedziskami z prawdziwej,garbowanej skory. Wlascicielem byla ciocia. I do tej pory nie moge sobie darowac, ze nie wyrazilam jasno, ze gdyby kiedykolwiek chcieli sie tych mebli pozbyc, to ja je odkupie.

    Synowa Cioci sprzedala je za grosze, kupujac sobie w zamian mebloscianke z plyty wiorowej w okleinie.

    Nigdy nie bylo mi tak zal, jak wtedy.

    Oj, ale sie rozpisalam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne meble, fotel szczególne wpadł mi w oko.Już sobie wyobrażam jaki powalający bedzie efekt konocwy jak ubierzesz go w lnianą tkaninę.
    Pozdrawiam,
    s.

    OdpowiedzUsuń
  9. To cudowne co robisz z tymi rzeczami! Dajesz wiece inspiracji - dzieki Ci za podzielenie sie tym ze światem ;) Bede tu zaglądać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Spodobalo mie sie, ze piszesz "moj kredens", to fajnie zrobic cos dla siebie:))

    To juz wiem jaki bedzie moj nastepny zakup, tyle razy mialam ochote(i okazje) kupic taki kwietnik i tego nie zrobilam...

    Daisy, moja babcia zrobila to samo, za mala bylam zeby temu zapobiec, ale zal mi do dzis tych staroci...

    Fallao, milej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Fallo podglądam Twoje poczynania od samego początku, oczywiście bardzo mi się wyniki Twojej pracy podobają. Mam jedno pytanie co do odnawiania mebli, czy czyści meble ręcznie papierem ściernym czy urządzeniami jakimiś? Próbuje oczyścić stolik taki stylizowany ludwik i próbowałam dremelem małe czesci ale nie wychodzi to najlepiej

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam; nigdy bym nie uwierzyła ,że można można czynić takie cuda ze starych mebli; uwielbiam obserwować jak krok po kroku te stareńka zamieniają się w cudeńka; może i ja kiedyś popróbuję swoich sił - tymczasem czekam z niecierpliwością na efekt końcowy. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja mam link - ktory mysle ze cie zainteresuje (no chyba ze juz go znasz ;) ) - wiele z tego - pasuje do Twojego wnatrza moim zdaniem :D http://allegro.pl/sklep/2810785_cepeliada

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny dom i meble... Miło popatrzeć jak ktoś realizuje nasze marzenia, to daje nadzieję, że może nam się też kiedyś uda.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. No ślicznie się już teraz prezentuje. Pięknie to wygląda na prawdę!

    OdpowiedzUsuń