14-10-2009

Jesień...pomimo, że piękna jest czasem.... nie przepadam....




















10-10-2009

Wieszak, perły i korale...

















Te wieszaczki , to jedna z moich dzisiejszych prac)) wyszły tak pieknie, że zachciało mi się porobić z ich udziałem więcej zdjęć)) ... i stare perły w czarnej siateczkowej sakiewce ....










07-10-2009

Narożna witrynka...









03-10-2009

stoliki, pomocniki... wielofunkcyjne coś...

Bardzo lubię i często robię wszelkiego rodzaju małe wielofunkcyjne stoliczki, barki...
Najcześciej maja kółeczka, czasem szufladkę...
Sama używam najcześciej pod laptop, albo jako pomocnik w kuchni...



Zdaża się, jesli pasuje to do linii mebelka, że maluję jakieś szablony na blacie....



Może wieczorem dorzucę zdjęcia stolika z przecierką do drewna... wygląda pięknie....













30-09-2009

Jesienne róże...










Wróciłam po wakacjach... i wyłapuję resztki lata... ))
Jak kupowałam róże do grodu ... to wybierałam takie, które kwitną od najwcześniejszej wiosny nieprzerwanie do mrozów...
Któraś z dziewczyn pytała mnie o nazwy moich róż...
Otóż, moje różyczki w przeważającej części to róże angielskie... tzw "romantyczne" charakteryzuje je piękny staroświecki zapach starych róż, pokrój nieco wiotki, zwisający... Kwiaty sa bardzo pełne, rozwijają się często z pąków kulistych...
Moje ulubione gatunki, czesto pojawiają się na moich fotografiach.... to : Charles Austin (te lekko morelowo różowe ) Graham Thomas ( żółte ) Abraham Darby ( pomarańczowa, która przebarwia się na różowy w miarę rozkwitania ) Mary Rose ( różowa ) Wiliam Sheakspire (purpurowa ) i wiele innych... Może kiedyś zrobię na ich temat osobny post... nazbierało mi sie ich już ok 40 krzaczków... ))
W Polsce chyba największy wybór licencjonowanych angielskich ( i nie tylko ) róż jest w Szkółce Róż Adama Choduna ROSARIUM.






A tu na zdjeciu powyżej mój cudny nowy nabytek)) Kafetiera emaliowana przywieziona z wakacji )) Ach co za kawa z niej...













05-09-2009

...z mojej pracowni...cd... szafy...


Te piękności choć sprzedane pokazuję, bo piękne ))
To moje prace z ostatnich tygodni...
Dębowa szafa którą udało mi się wydobyć spod farby olejenej...
Bardzo lubię wielkie dębowe szafy trzydrzwiowe z lustrem w środku... Jest to szafa bardzo podobna do mojej...



















Okucia ma z rogu...


































A tak prezentowała się ta pięknosć jeszcze dwa miesiace temu... stała sobie biedna pod jakąs wiatą... nawet nie marząc, że kto na nią spojrzy a co dopiero kupi...)) Pięknota!!!!

Następną taką jak się trafi zostawię sobie... Bo to cud nad cuda))

... z pracowni ciąg dalszy...

Komplet jadalniany: stół i cztery krzesła i do nich, lub nie do nich )) witrynka...









02-09-2009

Aktualności z mojej pracowni... drobiazgi...


Gazetownik.....( ? )









... lampka ....




... mała witrynka na porcelanę lub kosmetyki .....








30-08-2009

Warzywa... słoneczniki... koniec lata ...























16-08-2009

Filiżanki, lato i migotanie słońca na niebieskim obrusie...




Nie mogłam sobie podarować by nie pstryknąć kilku zdjęć z dzisiejszego poranka)) Może dlatego ucieszył mnie ( ten poranek ) tak bardzo , że dwa dni temu właściwie psychicznie pożegnałam się z latem, byłam pewna, ze juz skończyło się na ten rok... tak mi jakoś jesienia pachniało...

a tu dziś rano otwieram drzwi na taras, zeby wypuścić kota )) i ku mojemu zdumieniu letnie ciepło wpadło do domu))

Więc pomimo jakichś megakosmicznych zaległości w pracy, i w zwiazku z nimi wielkich wyrzutów sumienia, że ja sobie pstrykam jak robota czeka.... porobiłam zdjecia z mojej "porannej kawy"...

Przy okazji przedstawię moje dwie ulubione letnie kawowe filiżanki.... Filiżanka Fioletowa i Filiżanka Zielona.
































Raj jest tu właśnie....

10-08-2009

Piękne krzesła w róże.....

Pokazuję te krzesełka bo są jednymi z ładniejszych jakie robiłam... a raczej odnawiałam....
Klientka dla której zostały przygotowane, planuje wnętrza w stylu pięknej francuskiej surowizny ( patrz. moja szafa ))) pozostawiam więc krzesła idealnie oczyszczone do drewna ... z dziurkami po kornikach widocznymi.... Ja to uwielbiam.... i cieszę się, gdy mogę stare meble pozostawiać starymi.... Oczywiście nie w każdej konwencji wnętrz jest to porządane... w tej jednak tak....))) Cieszę się...






Piękna jest też ich linia.... Niby już Art Deco a jednak jeszcze tyle z Art Nouveau....









08-08-2009

parapety....






Bardzo lubię układać, ustawiać.... różne przedmioty na parapetach... )))












Jednak musiałam się troche natrudzić aby parapety w moim domu nadawały się do czagokolwiek...))) Gdy zabierałam się za remont domku, założyłam sobie, że zrobię wszystko co w mojej mocy, by to co tylko uda mi się odnowić pozostawię w wersji oryginalnej... a że ja takie prace uwielbiam))) i miałam wtedy dużo czasu mogłam sobie na nie pozwolić...
Udało się, okna sa bardzo ładne... po opaleniu, zeszlifowaniu, zakitowaniu ubytków... pomalowałam je na lekko złamana biel... nie lubie czystej bieli))) oczywiście szyb nie miały i trzebabyło je oszklić)) tego juz sama nie robiłam ))





Taki niefajny był ich stan....

.... moje podstawowe narzędzia pracy))






















20-07-2009

...białe hortensje ...

Na pytania z poprzedniego i jeszcze poprzedniego postu Kochane poodpowiadam na dniach... Przepraszam za zwłokę... ale miałam mały dopust boży przez ostatnie dwa tygodnie)) czasu nic a nic... nawet odrobinki))))

Gościłam "na wymianie" gości z Francji... Moje miasteczko przyjaźni się z miasteczkiem z Bretanii i każdego roku na przemian jeździ się ... albo Francuzi do Puszczykowa, albo my do Bretanii...
W zwiazku z tym, że w zeszłym roku ja gościłam się tam... w tym roku przyjmowałam u siebie)

Oczywiście poza tym, że mam pełno zaległości w pracy i ogród zarośnięty jak busz to było miło)) Tylko, że teraz nadrabiam zaległości , wykańczam mebelki i wysyłam z poślisgiemżnieniem, to co powinno być u moich klientów co najmniej tydzień temu...













04-07-2009

Ogród.... biele i niebieskości


















15-06-2009

piękne....









<













10-06-2009

Lech Jankowski

Dziś przedstawiam mojego ulubionego artystę...))
Leszek Jankowski jest malarzem, kompozytorem i etnografem...
Kilka jego obrazów, wklejam poniżej... a z ciekawostek powiem, że jest autorem muzyki do filmów animowanych Braci Quay oraz ich pierwszego filmu aktorskiego pt. Instytut Benjamenta Nagrodzony na MFF Animowanych w Zagrzebiu (1998) za muzykę do filmu Ulica Krokodyli. Reżyser i choreograf spektaklu muzycznego Jeden dzień z życia Erika S. na podstawie muzyki i tekstów Erika Satie ( przedstawienie wyróżnione przez miesięcznik "Teatr") .... itd itd....

"... Lech Jankowski dobrze czuje się w swojej poetyce na poły metaforycznej, na poły karykaturalnej, za pomoca której stwarza świat bajeczny i oniryczny zarazem. I co jest bardzo ważne : jego obrazy nie sa zbyt rozgadane. To raczej milczące odludki, z których trzeba wydobywać słowo po slowie, to obrazy, których symbole mówia raczej szeptem niżeli pełnym głosem. Wystarczy jednak chwila skupienia, by dialog z nimi był wymowny..."
Marian Golka "Meandry snów",
fragment z katalogu do wystawy " Mysie cisze"
Galeria Miejska Arsenał, 1999 rok


WDOWA PO HODOWCY WĘGORZY, olej, 43 x 65 cm

Hodowla palm liliowych, olej, 65 x 45 cm

PODLEWANIE LILII WODNYCH, ALBO CHRZEST ŁABĘDZI 1221 r. 43 x 65 cm

Oczywista oczywistość) obrazy są do kupienia, chyba najwygodniej przez jego stronę...


Lekcja ornitologii, olej, 35 x 50 cm

01-06-2009

spacer po ogrodzie...




































30-05-2009

ulotne...









....czasem, przez ułamek sekundy...
...bywa, że jestemy w stanie zobaczyć cos... co za moment zniknie, zginie na zawsze...
... mam na mysli malunki tworzone cieniem i swiatłem...

Wczoraj weszłam do pokoju i nie mogłam napatrzec się na to, co zobaczyłam...
Zachodzące słońce odbijało sie w owalnym lustrze mojej szafy i poprzez ustawiony w wazonie kwiaty dzikiej marchwi zrobiło mi na ścianie tę ulotną projekcję... doszło do tego jeszcze załamanie swiatła i powstała tęcza...



21-05-2009

ad hoc...


Trochę pięknej kiczowatej żółci żonkili pieknych ...

ogólnie bez ładu i składu... bo szybko....)))








Ten sam parapet kuchenny)) cebulka na szczypiorek....


i bazylia...




tu to, co pieknego widzę za moim kuchennym oknem)))



18-05-2009

chwilowo pomocnik....


Na chwilę wrzucam pomocnik, nie działa mi poczta, a muszę szybko komuś pokazać... wymyśliłam, że zrobię to tak, przez mój blog))
Potem zamieszczę ( o ile mam jakies fotki z " w trakcie" prac)
Robiłyśmy ten pomocniczek razem z mama)) wyszedł bardzo fajnie)) Nie dla nas, na sprzedaż... W tym przypadku pomimo, ze cudny))) nie cierpię, ze nie zostawiam go sobie, bo nie mam miejsca)) a mama ma ma juz podobny)))





13-05-2009

Krzesła i inne sprawy....

Powinnam pozamieszczać trochę zdjeć wiosny i wczesnego lata... tak czuję)) Tym bardziej, że faktycznie jest piękny kwitnący i pachnący czas na łąkach w lasach i ogrodach...

Zrobię to w ciągu najbliższych dni....))

Odkąd porobiłam podczas Wielkanocy zdjęcia aparatem mojej siostry, kompletnie nie akceptuje mojego.... Ile ja sie natrudzić i nachodzić muszę, żeby nie wyszedł efekt "rybiego oka", żeby ostrość złapać na to, co ma być ostre a nie na wszystko wokół.... tak to jest jest, byłam zadowolona z mojego aparatu, nawet z komórki byłam zadowolona, zże takie fantastyczne zdjecia robi... a tu nagle... co sie stało.... ze to zadowolenie mi mineło.... przecież mój aparat robi zdjecia tak samo jak robił, komórka również.... a jednak.....

Problem polega na tym, że zmiany postrzegania pod wpływem pojawienia się jakichś boguducha winnych czynników zewnetrznych, ... dotyczą często innych sfer życia, nie tylko tak banalnych jak aparat....

Ale, żeby nie smęcić, wrzucam fotki z pracy nad krzesełkami..... Oczywiście równiez na sprzedaż.... nie dla mnie niestety.... Kusiły mnie strzaszliwie, by je sobie zostawić... ale dzięki Bogu juz sprzedane i mam problem i rozterki z głowy))))

Były brązowe, lakierowane....

Oczyściłam je do drewna...

Pobejcowałam na jasno ... transparentnie....

i obiłam w jasne materiały.... wyszły pięknie)))



















16-04-2009

Bielony komplecik...

Miałam dzisiaj dość pracowity dzień))
Postanowiłam, że zakończę rozpoczęty jakiś czas temu zestawik mebli... udało się...
I meble i zdjęcia wyszły bardzo fajnie.... zatem demonstruję))



Czy nie piekne te róże w oparciach krzesełek....)))
Siedzenia po zrobieniu nowej tapicerki obłożyłam taśmą.... było tak również w oryginale.... angielskość wyszła fajna)))




12-04-2009

Wielkanoc)









Z okazji Świąt serdeczne życzenia))



Piękne to święta, Wielkanoc)))
















23-03-2009

fotele fotele fotele...




Jako, że mój fotel jeszcze "w tapicerowaniu", tak długo to trwa, ponieważ wymyśliłam, że chcę aby taśma... to się chyba nazywa bordka... (taka taśma na styku materiału i drewna) była z tego samego materiału z jakiego jest cała tapicerka... A że tapicer nie bardzo wiedział o co mi chodzi... siedzę i szyję teraz sama te cieniutkie taśmy, takie lamówki ...
Żeby nie schodzić z fotelowego tematu pokazuję fotelik, który wyprowadziłyśmy na ludzi)) razem z moją mamą, nie jest on dla nas niestety, jest sprzedażowy, ale że fajnie wyszedł to pokazuję))




21-03-2009

Witrynki...












Mam wielki sentyment do witrynek...
przeszklonych...
porcelana w takich witrynkach pięknie wygląda...ale trzeba się pilnować by nie przesłodzić )
To ostatnia moja "produkcja"
Nie dla mnie niestety...
sprzedana już, ale taka ładna...
że pokazuję)




Ubrałam w mosiężne secesyjne okucie...

Kupuję okucia w firmie, która pracuje na starych XIX wiecznych matrycach, i ma ogromne ilości pieknych starych wzorów... niestety one przez to nie są tanie... ale za to jakie cudowne!))


16-03-2009

Kwietnik )






W związku z tym, że kilka osób było zciekawionych końcowym efektem moich prac... moge dziś pokazać kwietnik) kredens i "ludwik" jeszcze nie są gotowe... to za kilka dni))






Kwietnik jeszcze nie jest zaaranżowany, ale zrobiłam mu zdjęcia, bo jakoś tak ładnie swiatło na niego dziś padało)








13-03-2009

Moje nowe nabytki....




Kredens.
Śliczny kredens z 20 l międzywojennego... Mój, dla mnie)))
Jestem w trakcie odnawiania.
To jest element wyjęty z drzwiczek z szybką. Staram się zawsze na czynniki pierwsze rozkładać mebel do czyszczenia, bejcowanie, lakierowania czy malowania. Zapobiega to szlifowaniu w poprzek włókien, zamalowywaniu szczelin itd... Czasem niestety czegoś nie można rozłożyć....


A to element zwieńczenia....
Mam nadzieję, ze za kilka dni będę mogła pokazać pokój z nowymi mebelkami....))



















Fotel .... stara berżera....























Jest juz obdarty ze starej tepicerki. Zabrałam go od tapicera na czas oczyszczenia z lakieru...
Wyszło piękne surowe drewno... Konstrukcja mebla bezgwoździowa, elementy łaczone drewnianymi kołeczkami)) Bardzo transparentnie pobieliłam drewno, wypolerowałam wełną metalową... Dziś oddałam spowrotem tapicerowi. Bedzie obity kremowo beżowym lnem...
Efekt ... za kilka dni))
























Secesyjny kwietnik....
Niestety bardzo zniszczony....
Cudowny))!!! od bardzo dawna o takim marzyłam...
W końcu udało mi się zdobyć....
Kupiłam go kilka dni temu od Pana Zbyszka, Pasjonata Zbieracza... takiego człowieka,
który zajmuje się "zbieraniem po domach" mebli i różnych starych przedmiotow....





07-03-2009

jak niemowa((


Tak musi się czuć niemowa... jak czuję się ja((


Czytam komentarze... i już chcę odpowiedzieć, juz biorę oddech, już mówię... i... i gówno! nie mogę... Mój głos nie wydobywa się(((( Nadal pier! blogger mi nie działa((


Wojtku i Katarzyno tutaj więc podam Wam link http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,85002384,85002384.html?wv.x=1


Ale miło mi napisaliscie)) hu hu hu)) dzięki))


Ogólnie pozdrawiam wszystkich ) Tu kwiatki różniste dla Was






06-03-2009

Kolory lata ... aż się wierzyć nie chce))








01-03-2009

kiszone ogórki))







28-02-2009

orka)










Mój ogród ma trochę ponad dwa lata. To znaczy ma znacznie znacznie więcej, ale dwa lata minęło od czasu gdy zaczęłam go uprawiać, to znaczy stałam się jego szczęśliwą właścicielką)) ) Rośliny, te które sadziłam nie są jeszcze zbyt duże.... Rosły jednak w tym ogrodzie liczne drzewa stare i wielkie) lipa, brzozy... orzechy...
Taki ogród, który nie jest " łysy" znacznie łatwiej i przyjemniej jest aranżować. Po pierwsze jest w nim cień)) po pracy można sobie usiąść w cieniu drzew a nie na gołym polu, po drugie układ i wielkość roślin wyznacza charakter miejsca. Bo każde miejsce, taka jest moja teoria)))) trzeba tworzyć w odniesieniu do czegoś co już jest...

Orka w moim ogrodzie))


Żeby wszystko mogło wyglądać tak, jak wygląda trzebabyło ogród zaorać))

Oczywiście jak to bywa podczas budowy, ziemia była bardzo ubita od kursowania po niej cięzkich dźwigów, cięzarówek, traktorów itp...

Zeby posiać trawę, posadzić krzewy....trzeba było zaorać ziemię... była tak ubita, że łopaty nie możnabyło w nią wbić... Nie chciałam aby do tego używano traktora... )) Bardzo chciałam, by orał koń. Ale czy myślicieże łatwo teraz o Konia a jeszcze Konia z obsługą)) czyli z Panem Rolnikiem... Otóż powiem Wam że niełatwo, a wręcz bardzo trudno...))

to jest to miejsce, gdzie na pierwszym i drugim zamieszczonym wyżej zdjęciu rosną pnące róże pod murem)


To był piękny włochaty koń ....




25-02-2009

mi nie działa(





Dobrze , że chociaż Wy możecie... ja nadal nie((
...(( mozże mam jaką karę od bloggera za coś ... ale za co... (
Nie znam angielskiego na tyle, żeby zrozumieć te pomoce rozbudowane ( a po polsku nie ma...(( No nic, będę czekać, aż się naprawi)) A jak sie w ciągu kilku dni nie naprawi, to pomyslę co robić...

Co do ogrodu ) Dzieki za miłe słowa. W tym roku mam kilka ogrodowych planów, jeli mi tylko fundusze pozwolą, to chce zrobić miedzy innymi taki murowany zbiornik na wodę z rzygaczem z muru tryskającym)) specjalnie jak tylko kupiłam ogród, posadzilam pnące róże angielskie obok tego miejsca w ktorym planuję ten zbiornik )
Musi być tak zrobiony, zeby się ptaszki w nim nie topiły...

To bedzie zaraz na wprost wyjcia na ogród z domu... Za tymi drzwiami)




W pokoju stoją ogrodowe meble, bo niestety tyle czasu pochłaniała budowa, że nie miałam go już, ani sił nie miałam... na zajęcie się meblami i ogólnie wyposażaniem domku w czasie przeprowadzki) Ale one całkiem ładnie sie prezentują więc nie cierpiałam gdy je wstawiałam)
Dwa tygodnie temu kupiłam sobie stare "ludwiki", właśnie oczyszczam je z powłok ... drewno chcę zrobić na biało kremowo, lekko transparentnie... jeszcze nie podjełam ostatecznej decyzji co do tonacji... Obite będa lnem szaro kremowym. Paulino z Oranżerii, dziękuje Ci za podanie namiarów na ten sklep!!)) Cudny wprost! Piękne lny)))
Zobaczę co będzie za efekt... Jeśli zbyt francuski, to będę musiała zrezygnować))

24-02-2009

problem(















Problem mam((


Nie mogę zamieszczać komentarzy w moim własnym blogu((


Czy ktoś wie, co to znaczy albo jak się toto naprawia((


To już trwa przeszło tydzień... jak chcę wpisać komentarz... to owszem, wpisuję go... ale niestetuy on sie nie wyświetla(

20-02-2009

Ogród Josselin



18-02-2009

Wielkanocne przedbiegi)






Tak, jak nie lubię gwiazdkowego nastroju za wcześnie wprowadzać w mieszkanie, tak bardzo lubię wiosenno - wielkanocny)) Powoli sie przymierzam, trudno, zże zima za oknem)




















Jeszcze rodzina ceramicznych zajączków ))



17-02-2009

Secesyjne krzesełka

Czasem zupełnie przypadkowo zrobione zdjęcia okazują się bardzo ładne) Tu krzesełka po zeszlifowaniu lakieru, przed dalszymi pracami.... Bardzo ładne w tej swojej szarej matowości...
Hortensje na szafce przypadkowo sie znalazły i tak się dobrze kolorystycznie zgrały z całością )


11-02-2009

Bielony kredens

Chronologii tu niestety brak)) Gdy próbowałam ułożyć zdjęcia wg kolejności prac.... wszystko mi się rozsypało(((( No i jest jak jest...((








Przecieramy... na sam koniec....





Cały mabel czyścimy papierem ściernym ze starych powłok.
Wypukłe okucia zdejmujemy
Te których nie zdejmujemy, dokładnie oklejamy. ..



Na koniec usuwamy zabrudzenia wełną
Pilnujemy, by żadna, nawet najmniejsza śrubeczka nie zgineła. Mebel oczywiście w miarę możliwości i stanu technicznego powinien posiadać każdy element oryginalny... Czasem to niemożliwe...(((









Wszystkie okucia czyścimy wełną metalową o jak najniższej gramaturze ( 0 lub 1 )


Listewki przy szybkach zawsze demontujemy, wyjmujemy szybki.... najgorszy, to efekt pomalowanej szyby))

10-02-2009

Kawiarenka

Gdy się lubi smakołyki, kawki pyszne i herbatki, gdy lubi się gości ale za bardzo nie lubi się po nich sprzątać... gdy lubi się robić aranżować rózne okazjonalne instalacje, gdy lubi sie ładnie podawać i przystrajać jedzenie.....to wtedy, bardzo sympatycznie jest mieć kawiarnię))


Niestety, teraz nie mam... sprzedałam jak zdobywałam fundusze na remont domu...


No nic... jak się odregeneruję finansowo, to otworzę nową)))


Tymczasem moje stylizacyjne kawiarniane zabawy :



JESIEŃ






ZIMA





WIOSNA







28-01-2009

Nowe nabytki ... ale gdzie to pomieścić....



Bardzo żałuję, że nie ma w Polsce tradycji i zwyczaju garażowych wyprzeaży... czy jak to zwą)) Zastanawia mnie czasem dlaczego... Czy wynika to z jakiegoś kompleksu... zrodzonego w ludziach przez niedostatki komuny, czy z jakichś naszych ))) narodowych cech))


O ile łatwiej byłoby kupować piętnastą cukiernicę, dziesiątą wazę, czy czterdziestą filiżankę bez spodeczka, gdyby można było posprzedawać niepasujące zasoby drogą wyprzedaży właśnie garażowej)))


Coś się kupi fajnego i coś sprzeda i jest równowaga)) a tak...
Ostatnie nabytki to porcelanowa taca, z niebieskimi śliwkami))




Delikatn filiżanka herbaciana z szarymi kwiatkami na błękitnym tle))



Malutkie łyżeczki z delikatnymi kwiatkami )) każdy kwiatek jest podpisany) Miłe to, że łyżeczki były po 2 zł ))



I dwa stare dzbanki Villeroy&Boch, jeden co prawda pęknięty... ale czy to ma jakieś znaczenie....))




23-01-2009

świeczniki...



Tak mało mam ostatnio czasu na pisanie i robienie zdjęć.
Obmyślam i rozrysowuję różne ładne rzeczy, które zamierzam robić)
Na razie sfinalizowałam świeczniki))
Teraz pracuję nad ładnymi pojemnikami na proszek do prania, karmę dla psa i kota))
Jak będą ładne, to pokażę niedługo)



19-01-2009

Kolorowe domki za Bugiem ))


















Bardzo fajnie kolorowo domki malują nasi sasiedzi "zzaBuga" Przed domami rosną stare odmiany kwiatów... bardzo dużo malw, lilii takich tradycyjnych białych i tygrysich, lwich paszczy) i o dziwo hortensji, ale tych wielkich białych ... One nie wymarzaja tak łatwo.















To okno, po które zamierzam wrócić ... Próbowałam jakoś je wyłupać ... ale bałam się, że uszkodzę... i zostawiłam ... na następny raz.... Piękne .. prawda... Wyobrażacie sobie szafkę na porcelanę osadzoną w takim oknie.... ))



To pusty niczyj dom... Czeka na rozbiórkę..



Dużo bardzo takich puchaczy tam )) ... a jakby oprócz okna takiego kocika przemycić...))

18-01-2009

Piosenkowa zabawa....

Dziękuję Leno i Kopciuszku za zaproszenie do zabawy))
Zasady zabawy są następujące:
1. Trzeba wybrać piosenkę w rytm jakiej poszłoby się na koniec świata, tam gdzie nogi poniosą, lub jaką zabrałoby się na bezludną wyspę?
2. Umieścić link do tej piosenki na blogu (np. za pomocą YouTube, Wrzuta, Google.video itp.)3. Napisz, jakie wspomnienia i skojarzenia wywołuje u Ciebie ten utwór.
4. Zaprosić 2-5 osób, znajomych bloggerów, do tej zabawy i powiadom ich w komentarzu na ich blogu...

Niestety moja piosenka nie jest za bardzo rytmiczna i nie jest za wesoła... tak więc podróż na koniec świata z nią byłaby smutna... i refleksyjna... ale kto mówi, że nie mozże tak być... W końcu jak sie idzie na koniec świata... to albo z miłości, albo z rozpaczy... albo po wodę życia ... ale to też smutne, bo na ogół idzie się po wodę dla umierającej matki.... albo się ucieka na koniec świata ... przed wojną, miłością jakąś nieszczęśliwą, wspomnieniami... niewesołe to powody... więc nie ma problemu chyba, że i moja piosenka niewesoła będzie....

Znam ją chyba od zawsze... jak daleko nie sięgałabym pamiecią, to ona była....

Jest to dla mnie jedna z najpiękniejszych piosenek.... jaka... posłuchajcie....

http://pl.youtube.com/watch?v=vjSnH6hCpfM

Wieczorem podam tych których do zabawy ja wybrałam

14-01-2009

Lampa, abażur, koronki...


Czasu na pisanie mało ))


... wklejam więc ilustracyjnie fotki....


Koronki, serwetki, obrusiki... cuda .... uwielbiam !)









Taki oto abażur powstał....

i taka lampa... ))



04-01-2009

Orzechowa bieliźniarka



Kupiłam dwa piękne meble: międzywojenny kredens do pokoju i eklektyczną bieliźniarkę do łazienki.

Ostatnimi czasy wszystkie meble, które odnawiałam i stylizowałam trafiały w ręce klientów)) więc tym większa jest moja radość, że w końcu mogę zrobić coś dla siebie))) tym bardziej , że wiele mebli jest mi jeszcze potrzebnych....

Za kredens zabiorę się trochę później, bo muszę dla niego przygotować miejsce)) no i dookreślić się co do charakteru stylizacji))

...... teraz pokażę bieliźniarkę, stoi w łazience....







Na szczęście nie miałam z ną za dużo pracy, poza wyszorowaniem, i delikatnym przeszlifowaniu, dosztukowaniem toczonych nóżek i paru drewnianych brakujących elementów, ubraniem w nowe okucia.... musiałam... ją zwęzić.... Niestety w pierwotnej swej szerokości za bardzo "wyłaziła" na łazienkę.... Odcięłam jej więc z pleców 10 cm. Na urodzie nie stracila... a mi jest poręczniej....

Jutro lub pojutrze odnowię krzesełko eklektyczne....
Będzie służyło za podręczny stoliczek.... na oparciu mogą wisieć ręczniki, na siedzeniu .... może stanąć koszyczek z przyborami prysznicowymi)))



02-01-2009

Śnieg i tulipany

Mam chyba już dość zimna, szarugi, tego, że dzień kończy się zanim człowiek poranną kawę wypije...

I pomimo instalacji gwiazdkowych w domu, skoczyłam dziś po różowe tulipany)) Tak mi się już wiosny zachciało, nijak te tulipany do sosny i bombek nie pasują, ale trudno)

Mus, to mus !







Dzika róża w moim ogrodzie)) To, fajny widok)
















Podzieliłam dom na dwie strefy: gwiazdkowo - zimową i wiosenną)
W zależności od nastroju i zapotrzebowania udaję się do jednej albo drugiej) wiosenna ma co prawda metr ma metr.... , ale tym lepiej, bo nasycenie wiosenności jest tam wieksze.

31-12-2008

Nastrój ze świec....



Tak piękne w sklepach są świece, że nie umiem dokonać wyboru....


Tak wiele mi się podoba, ze z konsekwencji kolorystycznej nici)




Lubię grube, wysokie świece ustawić na zwinietych w wianek gałązkach brzozy, można wpleść między te gałązki bluszcz... to bardzo ładnie wygląda)) ja w tym roku ograniczyłam sie do brzozy i gałązek sosny.... niestety takiego stroika trzeba pilnować... by niechciane ognisko się nie przytrafiło)






29-12-2008

Swiątecznie, srebrnie i szkliście

W związku z tym, że to czas okołoświąteczny zacznę mego bloga od paru zdjęć gwiazdkowego wystroju w moim domku)
W tym roku zrobiłam wszystko przejrzyście i szkliście. Użyłam bombek w dwóch kolorach: srebra i szklanych, zupełnie przezroczystych. Porobiłam też ozdoby nanizując na cieniutki drucik perełki i "diamenty")))
Żeby to wszystko było jak najbardziej transparentne nie użyłam świerku, a zwykłą sosnę i gałęzie )
Tak się to wszystko prezentuje))












Bombki są piękne, bardzo delikatne ...
Tak sobie myślę, że chyba zrobię im jakieś miejsce... aby mogły cały rok wisieć...