Orzechowa bieliźniarka
Ostatnimi czasy wszystkie meble, które odnawiałam i stylizowałam trafiały w ręce klientów)) więc tym większa jest moja radość, że w końcu mogę zrobić coś dla siebie))) tym bardziej , że wiele mebli jest mi jeszcze potrzebnych....
Za kredens zabiorę się trochę później, bo muszę dla niego przygotować miejsce)) no i dookreślić się co do charakteru stylizacji))
...... teraz pokażę bieliźniarkę, stoi w łazience....

Na szczęście nie miałam z ną za dużo pracy, poza wyszorowaniem, i delikatnym przeszlifowaniu, dosztukowaniem toczonych nóżek i paru drewnianych brakujących elementów, ubraniem w nowe okucia.... musiałam... ją zwęzić.... Niestety w pierwotnej swej szerokości za bardzo "wyłaziła" na łazienkę.... Odcięłam jej więc z pleców 10 cm. Na urodzie nie stracila... a mi jest poręczniej....
Jutro lub pojutrze odnowię krzesełko eklektyczne....
Będzie służyło za podręczny stoliczek.... na oparciu mogą wisieć ręczniki, na siedzeniu .... może stanąć koszyczek z przyborami prysznicowymi)))
Muszę się zastanowić nad doborem słów zachwytu,które przyjdzie mi tu wiele razy powtarzać:)Cała Twoja łazienka/ba,cały domek i ogród/ jest bardzo oryginalna,a fakt,że Ty wszystko sama,dodaje temu wyjątkowego wymiaru:)
OdpowiedzUsuńTak tak, salon łazienkowy de lux:)
OdpowiedzUsuńPS.Na wszelki wypadek jeszcze tu piszę prośbę o namiary na szufladęliliany, ponieważ Google nie potrafi mi pomóc:)
Piękna bieliźniarka. Wspaniale się wpasowała w klimat Twojej łazienki, a raczej saloniku kąpielowego :)
OdpowiedzUsuńOlu) szyflada mojej mamy : http://szufladaliliany.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńsię zawzięła)))
dziękuję) a salonik kapielowy biało-deskowy mam nadzieję sobie jeszcze zrobię )) na poddaszu... ale to za czas jakiś... mąż na razie jest na etapie ocieplania)) więc trochę potrwa))
OdpowiedzUsuńto była ciemna nora... dlatego w brązy poszłam) i wyszło tak faktycznie salonikowo)) ale fajnie )
Falllo droga, ale tam się nie da pisać komentarzy... a tak chciałam Mamę przywitać:))
OdpowiedzUsuńA może ja coś nie tak robię...
To raczej moja Mama coś nie tak))
OdpowiedzUsuńPewnie jeszcze nie właczyła tej opcji))
Jakbym miała taka łazienkę,to bym z niej w ogóle nie wychodziła.Mnie bardzo się podoba....
OdpowiedzUsuńFajny klimat, gustownie i ze smakiem. Złota oprawa lustra, bieliźniarka, stolik pod umywalką - jesteś czarodziejką. U Mamy też ciekawie :) Niedaleko pada jabłko od jabłoni :)
OdpowiedzUsuńWiedziałam, że prędzej czy później zdecydujesz się na blogowanie :))) Mieszkanie podziwiam już od jakiegoś czasu a bloga wrzucam na moją listę odiwedzanych miejsc :)
OdpowiedzUsuńSłów mi brak jak widzę takie piękności ! chciałoby się patrzeć i patrzeć na te Twoje cuda. Strasznie się cieszę że założyłaś bloga, od razu powędrował na listę moich ulubinych ;)
OdpowiedzUsuńniesamowity salon kąpielowy :))
OdpowiedzUsuńwyobrażam sobie długie kąpiele z dodatkiem aromatycznych olejków, czas jakby się zatrzymał... ech, pomarzyć....
bieliźniarka naprawdę nic nie straciła ze swej urody :)) a Ty podarowałaś jej nowe życie :)))
Po prostu pięknie. Moi rodzice mają identyczna bieliźniarkę. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKasia
Nic nowego niż to co zostało napisane chyba nie dodam.Słów brak.Wspaniała, przepiękna...
OdpowiedzUsuńJuż troszkę znam Twój dom, ale łazienki w takiej odsłonie nie widziałam.Często tu będę zaglądać.
Pozdrawiam
Ooooooo! Przepiękna! Pragnę jej, haha :)
OdpowiedzUsuńPięknie urządziłaś łazienkę ,chylę czoła przed Twoimi umiejętnościami ! No to ja tu częstym gościem na bank będę !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Witaj,
OdpowiedzUsuńMiałam już wczoraj odezwać się w sprawie tulipanów w kolorze melancholii, ale jakoś umknęło... Bielizniarka piekna, taka babcina...W sam raz na trzymanie koronkowych gorsetów i innych atrybutów kobiecości (chociaż w taki mróz może lepiej kalesony w różyczki :)
Pozdrawiam, bedę częstym gościem...
Podziwiam to, co robisz ze starymi meblami.Nie odmówisz porady,jak odnowiłaś stare ratanowe oparcie krzesła z Twojego allegro.
OdpowiedzUsuńDziękuję.
Fasolko))
OdpowiedzUsuńZawsze służę poradą z przyjemnością) Teraz mam "na warsztacie" )) takie krzesełka właśnie... napiszę instruktarz)) ze zdjeciami... postaram się w ciągu najbliższych dni...) wszystko będziesz wiiedziała) pozdrawiam asia)
Asiu,dziękuję za odzew. Na pewno nie tylko mnie kurs odnawiania się przyda.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z Poznania.
Piękna łazienka...piękne meble.
OdpowiedzUsuńWogóle wszystko piękne:) cały dom, ogód także...
Falllo:) Czy pamiętasz o mnie :)? (chodzi o lampę:))) Jakby co to się koniecznie odezwij!:)
Cieszę Cię, że założyłaś bloga...
Pozdrawiam
Zapraszam na mój blog po odbiór nagrody!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie po zasłużone wyróżnienie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kasia
Szewczykano i Katju )) bardzo dziękuję za wyróżnienie ... już lecę odebrać je)) buziaki)
OdpowiedzUsuńMagdo Droga)
OdpowiedzUsuńInformuję, ze dziś skończyłam lampę) jeśli ten kształt będzie Ci odpowiadał, to wieczorkiem będzie do kupienia) Pa pa buziaki)
Falllu czy mogłabyś podać mi swojego maila, mam do Cieie kilka pytań a niechciałabym się rozpisywać w komentarzach. Pozdrawiam serdecznie ;)
OdpowiedzUsuńKeri ) mój mail jest fallla0@poczta.onet.pl pozdrawiam serdecznie))
OdpowiedzUsuń