
Mam chyba już dość zimna, szarugi, tego, że dzień kończy się zanim człowiek poranną kawę wypije...
I pomimo instalacji gwiazdkowych w domu, skoczyłam dziś po różowe tulipany)) Tak mi się już wiosny zachciało, nijak te tulipany do sosny i bombek nie pasują, ale trudno)
Mus, to mus !


Dzika róża w moim ogrodzie)) To, fajny widok)



Podzieliłam dom na dwie strefy: gwiazdkowo - zimową i wiosenną)
W zależności od nastroju i zapotrzebowania udaję się do jednej albo drugiej) wiosenna ma co prawda metr ma metr.... , ale tym lepiej, bo nasycenie wiosenności jest tam wieksze.
I zimowe i wiosenne klimaty masz piękne :D Aż samej zachciało mi się tulipanów, choć cieszę się od wczoraj z pierwszego tej zimy śniegu, który nie stopniał od razu....
OdpowiedzUsuńTak mi się przypomniało, że widziałam kiedyś na jakimś zdjęciu (ale gdzie nie mam pojęcia) piękną kompozycję świąteczną z tulipanami właśnie :D
Tulipany piękne faktycznie.Jakoś bardziej optymistycznie sie patrzy na świat jak troche wiosny na horyzoncie.Pozdrowionka
OdpowiedzUsuńTwoje tulipany mają piękny odcień różu:)
OdpowiedzUsuńMasz ogród piękny zarówno latem, jak i zimą. Do wiosny jeszcze trochę, ale dnia już przybywa. A tulipany wnoszą delikatną świeżość wiosny. Wyobrażam sobie zapach tych różyczek, które wystawiłaś dla blogowych gości :)
OdpowiedzUsuńTe tulipany wpisuja się w biały klimat otoczenia - wygladaja jak musniete biela ...
OdpowiedzUsuńA ja, akurat dzisiaj po opadach sniegu - pieknego, bialego puchu - z przyjemnoscia popatrzylam na swiat, bo wydaje mi sie bardziej czysty, niz ten sprzed kilku dni
ślicznie:) ogród piękny, furtka mega oryginalna:)gratuluję pomysłu:)
OdpowiedzUsuńa tulipanki...ymmm...już chce wiosny!!! pozdrawiam
asiorek
Fallla0, cudne tylipany, narobilas mi ochoty na jakies wiosenne kwiaty.Chyba jakies dzis kupie.
OdpowiedzUsuńpiękne tulipany :)))
OdpowiedzUsuńto moje ukochane wiosenne kwiaty :))
Beautiful pictures with those lila tulips! Is it okay for you that I added your link to my list on www.lifestyle.pimpstart.nl?
OdpowiedzUsuńMany greetings from Belgium, Marjolijn